Zima na budowie

Najczęściej budowa domu nie jest inwestycją krótkoterminową na dwa czy trzy miesiące, ale przedsięwzięciem długoterminowym.

Moment rozpoczęcia budowy w dużej mierze zależy od tego, w jakim terminie uda się załatwić wszelkie formalności i uzyskać niezbędne pozwolenia na budowę, aby mogła zostać ona rozpoczęta. Może zatem tak się zdarzyć, że budowa nie zostanie ukończona przed sezonem zimowym. Nie przeskoczymy pewnych terminów, dlatego warto przygotować dom w budowie na nadejście chłodu, opadów, a potem mrozu.

Najgorszym wrogiem nieukończonej budowy są wilgoć i mróz, ponieważ mogą wyrządzić masę szkód. Tym bardziej warto pokusić się o wykonanie pewnych czynności zabezpieczających, że nie jest to specjalnie pracochłonne, a efekt braku zabezpieczeń może nas kosztować bardzo wiele – zarówno pod kątem finansowym, jak i psychologicznym.Rozpoczynając budowę zawsze należy rozplanować poszczególne jej etapy pod kątem czasu w jakim zostaną one wykonane, z uwzględnieniem pory roku i przewidywanej w związku z tym pogody. Ważne, aby rozpoczęta budowa była już chociaż w minimalnym stopniu zaawansowana, a przede wszystkim posiadała prawidłowo, porządnie zaizolowane ściany fundamentowe. W szczególności jeśli posiadają one hydroizolację oraz termoizolację.Jeśli ściany naszego domu już stoją, ale są w stanie surowym bez tynków czy innych okładzin, należy je wówczas zabezpieczyć przed zbytnim nasiąkaniem. Chociaż opady deszczu i śniegu nie zaszkodzą ścianom, ale ściekanie nadmiaru wody z dachu po ścianie już tak. Spływająca z dachu woda ma wówczas siłę potoku, ważne zatem aby przed sezonem jesienno – zimowym zamontować rynny i rury spustowe, co pozwoli na skuteczne odprowadzanie wody opadowej. Jeśli nasz etap budowy nie pozwala, bądź z powodów ekonomicznych nie pozwala na wstawienie okien i drzwi, otwory pod nie przygotowane muszą być odpowiednio zabezpieczone – najlepiej za pomocą desek pokrytych folią, lub ułożonych bez zaprawy materiałów budowlanych takich jak cegły czy bloczki pustaków.

Z kolei jeśli okna są już zamontowane, należy pamiętać o pozostawieniu rozszczelnienia co zagwarantuje prawidłową wentylację wnętrza budynku. W sytuacji gdy dom jest w stanie surowym zamkniętym, panująca w jego wnętrzu temperatura będzie oscylowała na poziomie kilkunastu stopni. Najlepiej zatem zima na budowie powinna być wykorzystana na wewnętrzne prace wykończeniowe, aby potem nie marnować ciepłej pogody na prace wewnętrzne, tylko powrócić do zewnętrznych. Prace we wnętrzu w okresie zimnych miesięcy pozwala dodatkowo na podniesienie temperatury we wnętrzach nawet o kilka stopni, co może zapobiec zamarznięciu rur wodnych czy kanalizacyjnych i może uchronić przed dodatkowymi, nieplanowanymi wydatkami. Należy pamiętać, że zamarzająca w różnego rodzaju szczelinach w murze woda, przy niskiej temperaturze zamarznie, co spowoduje tzw. rozsadzenie danego podłoża.Szczególnie przed okresem zimowym należy chronić dom, który nie posiada jeszcze dachu czy nawet konstrukcji dachowej. Wówczas zabezpieczenie stuprocentowe przed negatywnymi skutkami opadów, wilgoci i niskich temperatur praktycznie nie jest możliwe. Gdy zima na budowie zmierza ku końcowi i zamarznięty śnieg zaczyna się topić, warto wówczas systematycznie usuwać stopione resztki.Kiedy przeprowadzać tego typu prace zabezpieczające? Najlepiej już jesienią, jeśli nie koliduje to z wykonywanymi nadal pracami na budowie. Umożliwi to uniknięcie skutków negatywnych zjawisk jeszcze zanim one się pojawią.

 

Zważywszy na powyższe, najlepiej nie rozpoczynać budowy tuż przed zimą, ponieważ nie zdążymy wówczas z należytą izolacją termiczną i przeciwwilgociowym fundamentów, a nawet możemy nie dokończyć wykopów pod nie, jeśli ziemia nagle zacznie zamarzać. W rozpoczętych wykopach natomiast zacznie gromadzić się woda opadowa, a potem topniejący śnieg, które w każdej chwili mogą zamarznąć, zwiększyć swoją objętość, a w następstwie tego spowodować rozluźnienie gruntu nawet do pół metra poniżej głębokości wykopu. Wiosną będzie nas zatem czekało zagęszczenie gruntu, co oczywiście powoduje opóźnienie prac i generuje dodatkowe koszty.Równie niebezpiecznym momentem, które niesie zima na budowie w pracach budowlanych jest brak stropu nad piwnicą. A to dlatego, że nie usztywnione stropem ściany piwniczne będą bardzo wrażliwe na wszelkie boczne obciążenia, a więc także na osunięcia się skarpy wykopów. Do tego dochodzi zbierająca się w wykopie woda. Najlepszym, choć zwiększającym koszty budowy rozwiązaniem jest wykonanie tymczasowego, ale porządnego zadaszenia, sięgającego okapem poza obrys wykopu zabezpieczając go również.Tak naprawdę, patrząc na kolejne prace na budowie, najlepszym momentem do zimowego przerwania budowy jest etap z podłogą na gruncie lub stropem nad piwnicą. Wówczas nawet bez zastosowania zabezpieczeń, ewentualne szkody będą minimalne. Najlepiej oczywiście i takie elementy zabezpieczyć przed zimą, kładąc na wylany i związany beton słomę, styropian czy folię przygnieciona cegłami lub cienką warstwą gruntu.

Podsumowując, najlepszym momentem do przerwania prac na zimę jest etap stanu surowego otwartego, ponieważ dom jest już wówczas należycie zabezpieczony przed działaniem opadów atmosferycznych. Warto przy tym zaznaczyć, że w przypadku dachu, wystarczy na tym etapie wykonać pełne deskowanie i przykryć je papą. Ten moment jest najkorzystniejszy z punktu widzenia zabezpieczenia przed warunkami atmosferycznymi, ale niestety najlepszym dla złodziei, których łupem łatwo mogą paść zgromadzone na pustej budowie materiały budowlane czy narzędzia, a nawet ułożona luźno, „nie pilnowana” dachówka.

Author: e-dom.eu

Podobne posty